czwartek, 22 lutego 2018

Kanały na YouTube, które przestałam oglądać...

Hej.
Nie ukrywam, jestem fanką YouTube. Na żadnym portalu/stronie nie jestem tak często, jak tam. Zastanawiałam się nad opisaniem swoich ulubionych kanałów. Jednak szybko zrezygnowałam bo moje gusta często się zmieniają. Może nie tyle stają się inne lecz odkrywam nowe i jeszcze lepsze kanały. Dlatego też pomyślałam, aby opisać tych, którzy mnie zawiedli. Jestem pewna, że tego nie będą czytać... Małe prawdopodobieństwo. Jeśli jednak tak się stanie. Przesłanie dla nich? Postarajcie się albo zostawcie nagrywanie bo jak dla mnie zagubiliście swoją wizję.

Kanały podzieliłam na 3 kategorie. Przestałam oglądać, "odeszli" oraz "mogą odpaść". Zacznijmy od tych pierwszych...

poniedziałek, 19 lutego 2018

Tinder

Witajcie.
Od pół roku testowałam portal. Zarówno pod względami samej aplikacji jak i możliwości, które nam umożliwia poprzez poznawanie osób. Samo konto mam od września. Jednak nie korzystałam z niego non stop. Na 2 miesiące konto miałam wyłączone. A w reszcie czasu nie korzystałam z tindera jakoś namiętnie. Od czasu do czasu weszłam. Hm może raz na 2-3 tygodnie. Tydzień temu jednak postanowiłam zakończyć mój test i opisać moje przemyślenia. Dlatego też ostatni tydzień obfitował w moje większe zainteresowanie tym portalem.

Tinder. Chyba każda osoba słyszała o tym portalu. Jest to generalnie portal randkowy. Ja jednak powiedziała bym, że jest to portal do poznawania osób. Jak każda aplikacja ma swoje plusy i minusy. Najpierw omówię je a następnie kilka plusów i minusów, które nie wynikają z aplikacji a z życia i różnorodności osób. Zapraszam.

sobota, 17 lutego 2018

Review #30:Krem bio aloes.

Witam serdecznie!
Dzisiaj opowiem kilka słów o kremie nawilżającym firmy Ziaja. Jest on skierowany dla cery suchej i normalnej. Jeśli jesteś zainteresowana tym produktem, zapraszam!

środa, 14 lutego 2018

Filmy walentynkowe.


Hej!
Jak tam dzisiaj spędzacie walentynki? W domu czy gdzieś na mieście? Jeśli to pierwsze miejsce to zapraszam do przeczytania posta. Przygotowałam kilka filmów. I nie tylko dla par. 
Szczerze mówiąc nie lubię tego święta, nawet bardzo. Nie czuję tego klimatu. W dodatku uważam, że teraz jest to w dużej mierze wielki biznes. Kiedyś jedna róża była idealna. A teraz? Bukiet kwiatów, szampan, kolacja... Takie tworzą wyobrażenia idealnych walentynek. Nic dziwnego, że niektórzy panowie mają problem aby wymyślić coś specjalnego na ten dzień ;) 
Co do filmów, wszystkie oglądałam i serdecznie polecam. Tak na prawdę zalecam kliknąć w oglądanie zwiastunów bo nic tak nie opisze filmu jak jego krótka zajawka. Zapraszam.

niedziela, 11 lutego 2018

Roczek.


Witam kochani!
Trzymam się dzielnie w swoim postanowieniu blogowym. Piszę w miarę regularnie. Jutro już niestety powrót do nie szarej a czarnej rzeczywistości czyli szkoły. Będzie ciężko. Nie byłam w szkole bez omal miesiąc bo przed feriami akurat się rozchorowałam. Mam nadzieję, że chociaż pierwszy dzień będzie w miarę luźny. 
Dziś jednak przychodzę z kilkoma zdjęciami i małą nowiną. Dokładnie jutro mój chrześniak kończy roczek. Jednakże impreza z tej okazji odbyła się wczoraj. Tym razem w mniejszym lekko gronie. Niestety dzieci były tak ruchliwe, że nie mogłam wykonać zbyt wielu dobrych i przede wszystkim nie rozmazanych zdjęć. Tych dobrych jest zaledwie kilka... Niestety. Ale ważne, że są :) Wydaje mi się, że moja lustrzanka nie jest stworzona do fotografii już chodzących dzieci. Ona musi się chwilkę namyślić nad zrobieniem zdjęcia a wtedy maluch już zmieni pozę i gdzieś ucieknie. Ech.

czwartek, 8 lutego 2018

motywujemy24.pl

Witam!
Tłusty czwartek... Postrach dietetyków :D Haha. Przyznać się, kto zjadł dzisiaj więcej niż 2 pączki? Myślę, że w ten dzień nikt nie pozostanie przy diecie. Jednak warto pamiętać o jakimś limicie. Ja dzisiaj robię z mamą oponki. Ale szczerze mówiąc wybierając spośród pączki, faworków i oponek, tłusty czwartek najbardziej kojarzy mi się z takimi domowymi pączkami. Mm. Z marmoladą różaną. A wy co preferujecie w ten dzień? Typowy pączek z marmoladą? A może coś bardziej szalone np. z bananem?
Dla zachowania trzeźwego umysłu od nawału słodyczy, zapraszam na dawkę motywacji wraz ze stroną motywujemy24.pl.

wtorek, 6 lutego 2018

Bullet journal February 2018.

Hej!
Już chyba wspominałam, że nie lubię walentynek. I tak tworząc luty miałam problem jak go wykonać. Wszelkie inspiracje były w kolorach róż, czerwień i z serduszkami. Oj nie. Luty to tylko 4 równe tygodnie, tak więc postawiłam ponownie na minimalizm. Wyrzuciłam również kilka dodatków. Koniec końców okazało się, że ten miesiąc jest na prawdę mini mini. 
 Od pewnego momentu przy stronie początkowej miesiąca robię rysunek miesiąca. Coś na maks 30 minut. Mam zawsze dylemat czy strone początkową zrobić po prawo czy po lewo. Po prawo wydaje mi się, że jest lepiej. Jednak wtedy mam lukę po lewo. Nie chcę tam wrzucać ostatnich dni poprzedniego miesiąca... Ani pustej strony. I tak postawiłam na prosty obrazek. Sam początek lutego średnio mi się podoba. Napis + kółko było okej, ale potem te płatki? Ogólnie wygląda trochę jak słonecznik. No średnio to mi wyszło.
 Następnie jest kalendarz miesiąca oraz daily habbit tracker. Prosto i minimalistycznie. Gdzieniegdzie dodałam akcenty szarości. Jednak na zdjęciach nie widać tego.
Tygodniówka również jest prosta. Tym razem pozostawiłam mniej miejsca na zadania dzienne. Ponieważ połowa miesiąca to ferie a wtedy nie korzystam tyle z bujo. Nie pokazywałam kolejnych tygodni. Niczym się one nie różnią.
 Na koniec dodałam wstawkę blog. I listę postów. Tutaj jednak pozostawię jako niespodziankę co ma się pojawić ;)
xoxo

niedziela, 4 lutego 2018

Bullet journal January 2018.

Witam!
Dzisiaj przedstawiam zaległy miesiąc w bullet journal'u czyli styczeń.
Nie miałam motywu przewodniego. Był tylko kolor - niebieski. Zazwyczaj mam tak, że na początku wybrany miesiąc mi się podoba a dopiero pod koniec irytuje. Niebieski wybrałam po raz drugi i na prawdę mi się podoba. Gdy nie użyje się go aż nad, uspokaja taka kolorystyka.
Teoretycznie na początku miałam wizję narysowania wszędzie pingwinków. Jednak potem od tego odeszłam i wyszło dość minimalistycznie. Sami oceńcie.

piątek, 2 lutego 2018

Zamykam bloga?

Cześć.
Miałam dać sobie ten miesiąc na zastanowienie się co zrobię z blogiem przez najbliższe miesiące. Niby nad tym rozmyślałam ale do niczego konkretnego nie doszłam. W końcu tak na prawdę za namową kilku osób postanowiłam coś pisać. Postawić na jakość. A nie ilość. Fajnie gdyby było 5 postów na miesiąc ale ważniejsze jest aby było one po prostu dobre. Tak więc bloga nie zamykam, zwalniam tempo. Kto się cieszy tak jak ja :D? Jestem zarówno tym podekscytowana jak i z lekka zestresowana. Zawsze jest to obowiązek.
Dokładnie środkowa dziewczyna to ja.
Aktualnie mam ferie i postaram się troszkę tutaj nadrobić. Po pierwsze, co działo się u mnie przez ostatni miesiąc? W weekendy były to studniówki i 18 a także kurs rysunku. Wpadł jeszcze makijaż. Do tego nauka w ciągu tygodnia. Aż w końcu zapalenie oskrzeli. Ups. Chciałam wtedy napisać tutaj  jednak byłam tak słaba, że w gruncie rzeczy spałam w nocy 12h + 3/4h w ciągu dnia. I absolutnie nie miałam do tego głowy. Teraz w końcu nadeszły ferie. Właściwie minął już pierwszy tydzień. Jestem odrobinę w szoku. Nie zrobiłam nic wielkiego. Praca, nauka, próbne matury... A teraz dopiero będę zaczynać ogarnianie zaległości szkolnych zrobione poprzez chorobę. Sama nie wiem od czego zacząć. Dlatego też ominęłam naukę szerokim krokiem i jestem tutaj. Haha. Chyba każdy zmierza się z tym problemem, że zamiast się uczyć, robi wszystko inne. Tak jest też i ze mną.
Bujo prowadzę. Luty już zarysowany. Prawdopodobnie wam go pokaże, tak samo jak zaległy styczeń. Nie będzie jednak czegoś extra. Jestem absolutnie pro ,,wale-tynki". Haha. Nie czuję tego święta i jestem wręcz przeciwna :D Kiedyś było ono fajne. Teraz jest tylko i wyłącznie dniem marketingowym na którym każdy chce zarobić. To smutne.
Został mi tydzień ferii. Plan? Napisać kilka postów. Nauka. Roczek mojego chrześniaka. Spotkanie z przyjaciółką. Zacząć z powrotem biegać. Przez chorobę musiałam to odłożyć. Plany napisane. Na koniec miesiąca sprawdzimy jak mi poszło ;)
xoxo

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Blogmas, kontakt, Nowy Rok, brak czasu.

Hejka!
Oj długo mnie tu nie było. Cały blogmas minął. Niestety nie miałam czasu dodawać posty. I generalnie kiedy je tworzyć. Dziś dopiero mam chwilkę. Blogmasa nie będę kontynuować czy przesuwać na styczeń. Jestem w klasie maturalnej i zajęć, obowiązków... Ogólnie ujmując pracy mam sporo. I blogmas jest nie dla mnie :D Na pewno nie w tym roku. Sama wciąż się waham co będzie z blogiem przez najbliższe miesiące. Mam mieszane uczucia. Wydaje mi się, że na okres kwietnia, maja na pewno go chwilowo zamknę. A wcześniej? Trudno powiedzieć. W styczniu mam kilka imprez, studniówki. I to niestety zjada mi cały czas w weekendy. Do tego wyjazd. Spotkanie z kimś. Nauka. Ćwiczenia. I okazuje się, że nie dodałam posta od tygodnia :D Też tak macie? Takie zabieganie. Ech. No ale moje postanowienie noworoczne jest takie aby ogarniać bloga w miarę możliwości.
Komentarze, e-maile, kontakt. Przez blisko 2 tyg. była prawie odłączona od internetu, bloga, poczty itd. Dlatego na wszelkie rzeczy będę odpowiadać w tym tygodniu. Proszę o wyrozumiałość.
Wczoraj tak samo z czasem byłam na minusie. Po malowaniu kilku osób i rozwożeniu na imprezy byłam padnięta. Już nie miałam sił pisać tu czegokolwiek. Z resztą mam to poczucie, że nikt by tego nie przeczytał bo każdy imprezował :D Hehe. Dlatego postanowiłam przełożyć to na dzisiaj. Z okazji Nowego Roku życzę wam wszystkiego najlepszego! Przede wszystkim zdrowia, szczęścia. O! Może wytrwania w postanowieniach noworocznych? Jak nigdy ich nie miałam tak w tym roku mam całą listę :D Hehe. No ale podobno jak ma się dużo czasu wolnego to się prawdziwie nie ,,żyje". Tym się pocieszam.
Jutro już do szkoły. Za szybko i za mało czasu w święta na odpoczynek. Wiem, narzekam. Ale taka jest prawda. Odwiedził nas obraz święty, potem święta, spotkania rodzinne, nadrobiłam spotkania z bliskimi osobami, raz dwa sylwester i nagle do szkoły. Koszmar. Szczerze to czekam na ferie. Żeby mieć ten czas na nadrobienie zaległości. Tak samo przez tą przerwę miałam robić rysunek na kurs a nie zrobiłam nic. No nie miałam weny nawet gdy miałam na to przeznaczony czas. Stoję w miejscu z moją pracą. Mam nowoczesny dom, roślinność. I w żaden sposób mnie to nie zadowala. Nie podoba mi się. Heh. Może za dużo wymagam ale zmieniłabym temat... Chyba się poddam z tym.
W najbliższym czasie postaram się znów coś dla was napisać. xoxo